10.01.2013

Zumba, pilates, a może Ewa?

Na Nowy Rok każda z nas układa sobie w głowie pewne postanowienia i zamierza się ich trzymać. U mnie zazwyczaj z tym drugim jest problem. Wiecznie znajduję wymówkę, aby te moje umyślone rzeczy odstawić w kąt. Brak czasu, choroba, nauka... W końcu przychodzi koniec roku – czas podsumowań, wtedy stwierdzam, że kolejny raz nie zrealizowałam żadnego z moich postanowień. No ale tym razem, w grudniu obiecałam sobie, że w końcu zapiszę się na zumbę. Przecież tyle znajomych tak zachwala tę „dyscyplinę”, a ja od kilku miesięcy tylko sobie obiecuję i obiecuję. Doszło nawet do tego, że mam w rodzinie instruktorkę zumby. Tylko jest jeden problem. Nikt nie potrafi mnie na tyle zarazić tym tańco-aerobikiem, żebym w końcu się sprężyła i zadbała o swój ruch. Odkąd skończyłam treningi pływackie, ruch jakoś przestał mi być potrzebny do szczęścia. Wtem z pomocą, końcem roku, całkiem niespodziewanie przyszła Ewa. Znacie Ewę Chodakowską?

źródło: www.ewachodakowska.pl

To właśnie na jej facebook'owy profil trafiłam całkiem przypadkiem, zaczęłam go śledzić i obserwować przemiany kolejnych kobiet. Sama Ewa totalnie poraziła mnie swoją pasją jaką jest ruch, a także swoim optymizmem. To kobieta, która swoim podejściem do ćwiczeń, potrafi zmobilizować do nich każdego! W ciągu swojej długoletniej praktyki jako trener osobisty, Ewa wypracowała trzy konkretne zestawy ćwiczeń, które mają na celu przede wszystkim wysmuklenie sylwetki (Skalpel, Killer, Turbo). 




To dla mnie idealna opcja, z tego względu, że nie potrzebuję chudnąć nie wiadomo ile, ale tylko poprawić swoją postawę. Póki co, miałam okazję dwa razy przetestować Skalpel (później moje zapalenie gardła niestety nie pozwoliło mi na kontynuację) i myślę, że już mogę nieco powiedzieć na temat magicznego działania ćwiczeń z Ewą. Dla kogoś, kto długo nie uprawiał żadnego sportu, ćwiczenia są bardzo męczące, ale tak jak sama trenerka powtarza, wprawiają w dobry nastrój. Człowiek od razu czuje się zupełnie inaczej – lepiej, mimo że zmęczenie jest ogromne. Mam nadzieję, że już niedługo moja choroba ustąpi i będę mogła wrócić do treningów. Najważniejsze, aby racjonalnie się odżywiać (mniej znaczy więcej, jedz mniej, ale częściej!) i być systematycznym w treningach. U mnie kuleją śniadania, często ich po prostu nie jem, a to przecież podstawa dnia. Kolejna rzecz do zmiany! :) 







Jestem totalnie oczarowana pasją Ewy, jej zestawami treningowymi i niesamowitym ich działaniem, dlatego tylko czekam aż ustąpi choroba i biorę się za kolejne ćwiczenia! Już nie mogę się doczekać! :) Pamiętajcie: „PIĘKNE CIAŁO TO STAN UMYSŁU”! 
Tutaj znajdziecie darmowy program szkoleniowy Ewy, tutaj jej kanał na YouTube, a tutaj jej profil na Facebook'u. Z pewnością, w kolejnych postach zdam relację z przebiegu moich treningów :) A jeśli Ty chcesz przyłączyć się do treningów z Ewą i podzielić się swoimi wrażeniami z innymi Ewoholikami, zapraszam do tego wydarzenia na Facebook'u.

Buziaki!

30.12.2012

ROCK THAT OSTRICH


Zima to zdecydowanie okres niesprzyjający wyginaniu się przed obiektywem. Jeśli w grę wchodzą minusowe temperatury, wolę usiąść pod ciepłym kocem z gorącą herbatą malinową. Ostatnio jeszcze dobiło mnie okropne choróbsko, ale powracam z nowymi zdjęciami po miesiącu przerwy w... Strusiu! Tak właśnie pieszczotliwie tę spódniczkę nazwały moje przyjaciółki. Jakiś czas temu postanowiłam nie wzbogacać mojej szafy o kolejne fikuśne rzeczy, a postawić na bardziej klasyczne i minimalistyczne. Struś jednak jest o tyle przyjazny, że mam już miliard pomysłów na niego i po prostu musiałam go mieć. Tym razem postawiłam na jego rockową wersję. Trochę mieniąca się bluzka, beanie, workery i militarny płaszcz dodały troszkę ostrzejszego klimatu. Struś zestawiony z białą bluzeczką na ramiączkach i szpilkami stanie się bardziej delikatny i kobiecy – tę wersję wybiorę prawdopodobnie na jakąś imprezę w klubie, a może i na Sylwestra.

Kochani, życzę Wam szalonej, szampańskiej imprezy sylwestrowej! W końcu mówi się, że im lepszy Sylwester, tym bardziej udany kolejny rok! :-)









fot.: Michał Stępień

Coat - River Island
Blouse - Bershka
Skirt - H&M
Worker Boots - Tally Weijl
Bag - Vintage
Cap - Allegro.pl
Bracelet - Pretty Girl
Ring - Glitter

23.12.2012

Christmas, Christmas, Christmas



Kochani! Po miesięcznym zastoju blogowym, spowodowanym licznymi choróbskami, obowiązkami i innymi okolicznościami (pieczenie pierniczków, przedświąteczne zakupowe szaleństwo itp. :) ), powracam do Was z kilkoma ciekawymi pomysłami na nadchodzący rok. Mam nadzieję, że uda się je zrealizować, a posty będą pojawiać się coraz częściej! Póki co, możecie zauważyć, że pojawiła się nowa zakładka pt. "MUSIC", w której zamieściłam kilku moich ulubionych wykonawców. Zapraszam także do zakładki "SHOP", gdzie co jakiś czas będą pojawiać się rzeczy z mojej szafy na sprzedaż. To tym czasem tyle z nowości na blogu.




W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia, życzę Wam samych pogodnych chwil, rodzinnej atmosfery, spełnienia wszystkich najmniejszych marzeń, no i przede wszystkim zdrowia, które szczególnie w tym mroźnym okresie jest niezbędne! 
WESOŁYCH ŚWIĄT!